Digital Projection INSIGHT 4K HFR 360

Digital Projection INSIGHT 4K HFR 360

Długo nie trzeba było czekać na moment, kiedy to jedna z firm przeniesie nas ponownie w przyszłość taką, która jeszcze do niedawna była osiągalna tylko w filmach, podobnych do Blade Runner. Od jakiegoś czasu produkty, jeszcze do niedawna, dostępne tylko w hollywoodzkich dziełach stają się realnymi, użytkowymi przedmiotami. Ta ekspansja nowoczesnych technologii jest na tyle duża, że często przestaje już nas zaskakiwać kolejna nowinka, czy kolejne urządzenie. A jednak! Myślę, że w tym cywilizacyjnym pędzie warto się zatrzymać choć na chwilkę (np. w cyklu „pod lupą”) i pochylić się nad genialnymi rozwiązaniami, chociażby takimi jak to, czyli projektor INSIGHT 4K wraz z urządzeniami peryferyjnymi. Dziś wkraczamy w przyszłość dzięki Digital Projection.

Gdybyśmy zagłębili się w  historię czy to urządzeń stereoskopowych, czy urządzeń służących do tworzenia VR, szybko okaże się, że ani jedna, ani druga dziedzina nie jest nowością. Jeśli prześledzimy ostatnią dekadę to szybko dowiemy się, że tzw. „ultraszybkie klatkowe” strumienie danych też już są dostępne od jakiegoś czasu, ale nigdy nie sięgnęły rozdzielczości 4K, czy też takiej ilości klatek na sekundę. System od Digital Projection zamiast 120 klatek na sekundę, osiąga wartość 360 kl/s. Po co taka ilość? Tu należałoby wreszcie wyjaśnić czym jest ten system. INSIGHT 4K HFR 360 wraz z  synchronizowanymi okularami pozwala kilku użytkownikom w  jednym czasie na śledzenie emitowanych treści za pomocą projektora z  różnych perspektyw. Mówiąc innymi słowy – każdy użytkownik może oglądać obraz 3D z  nieco innej perspektywy. Mało tego, system śledzi pozycję widzów, zatem odchylenie np. głowy spowoduje zmianę perspektywy dla danego odbiorcy. Wygląda to na małe połączenie technologii VR, 3D oraz projekcji holograficznych. Genialność systemu polega na tym, że do uzyskania opisanego efektu potrzebujemy tylko jednego projektora, aby każdy z trzech odbiorców uzyskał „swoją wersję perspektywy”. Oczywiście połączenie dwóch projektorów sprawi, że 6 osób będzie w stanie niezależnie oglądać dany materiał. Tajemnica tkwi właśnie w  ilości danych na sekundę oraz na bardzo dużej częstotliwości, związanej monitorowaniem pozycji okularów odbiorcy. Typowe zsynchronizowane okulary, przeznaczone do aktywnych transmisji migawkowych niestety nie nadają się do takich celów. Tu firma Digital Projection dzięki współpracy z  czołowymi producentami tego typu urządzeń uzyskała prędkość ok. 200 μs – czyli system transmisji migawkowej pracuje trzy razy szybciej od standardowego rozwiązania. No i natywna rozdzielczość 4K! Tak – to musi robić wrażenie. Wyobraźmy sobie prezentację np. nowego silnika z  dużą ilością detali, gdzie konstruktorzy obserwując wizualizację mogą również ocenić wyświetlany materiał z różnych perspektyw.

Jak działa sam projektor?
No właśnie! Co znajdziemy we wnętrzu urządzenia projekcyjnego? To dość jasne urządzenie generujące 27000 lumenów, gdzie poziom współczynnika kontrastu wynosi 2000:1. Przy tym produkcie zdecydowano, że sercem projektora będzie system DMD, oparty na 3-chipowym przetworniku DLP. Każda z trzech części przetwornika ma wielkość 1,38” i jest to konstrukcja typu „DarkChip”. Takie rozwiązanie zdecydowanie umożliwia płynną skalę szarości, no i  oczywiście ma to wpływ również na kontrast. Rozdzielczość 4096 x 2160 jest natywna. Czyli nic dodać, nic ująć. A co możemy podłączyć do naszego, dzisiejszego bohatera? Projektor ma na pokładzie imponującą liczbę złącz. Wyposażono go w  aż 6 portów HDMI 2.0 i  w  taką samą ilość złącz typu DisplayPort 1.2. Dalej znajdziemy już pojedyncze gniazda i  będą to gniazda BNC dla 3D Sync (In/Out), złącze LAN oraz nieodzowny standard RS232. Nie mogło też zabraknąć analogowego VGA oraz złącza opartego na jacku 3,5 cala – służącego do kontroli projektora. Na samym końcu znajdziemy też port USB.

Udogodnienia oraz eksploatacja.
No cóż laserowe źródło światła to gwarancja długiego czasu eksploatacji. I rzeczywiście czas, gdzie źródło światła powinno pracować bezawaryjnie obliczono na 20 000 godzin. Jak zwykle, ta kilkukrotna różnica w żywotności między standardowymi lampami, a  źródłami laserowymi zawsze jest powalająca. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka udogodnień. Z pewnością ułatwieniem jest zmotoryzowanie praktycznie większości funkcji dotyczących obiektywu. Zdalnie możemy operować przesunięciem obiektywu (lens shift), powiększeniem i  ostrością. Sam software umożliwia skorzystanie z funkcji tzw. inteligentnej pamięci obiektywu oraz definiowanymi przez użytkownika ustawieniami wszystkich pozycji. Projektor jest też solidnie dopracowany pod kątem korekcji kolorystyki i  możliwości dopasowania gamy kolorów. Korekcja barw może być przeprowadzona dzięki 16-bitowej palecie (R, G , B). W  urządzeniu zaimplementowano listę krzywych, gdzie korekcie w sposób niezależny i parametryczny mogą podlegać wspomniane barwy R, G i B. Dzięki funkcji ColorMax zyskamy nie tylko dokładne dopasowanie wyświetlanych treści, ale użytkownik może sam zdefiniować tzw. cele barwne. Czyli można zdeklarować samemu 7 punktów o określonej kolorystyce, które są istotne dla wyświetlanych treści.

Oby tak się stało.
Przypominam sobie czasy, kiedy to w  latach 90-tych pierwszy raz przymierzano się do technologii VR na szerszą skalę. Choć ten system nie ma bezpośrednio związku z VR – a jedynie, nazwijmy to z aktywnym 3D, to zdecydowanie jest to krok do przodu w  myśleniu o  indywidualnym i  aktywnym odbiorze treści wizyjnych w zależności od pozycji oglądającego. Oczywiście, nie ma tu możliwości „okrążania” np. wyświetlanego obiektu, wszak nadal jest to projekcja z jednego źródła. Ale sam fakt choć kilkustopniowej korekty pozycji oglądającego przy jakości 4K jest niesamowitym krokiem do przodu. Spodziewam się, że ten system bardzo szybko znajdzie swoich odbiorców zarówno w świecie biznesu jak i rozrywki.

TEKST: Paweł Murlik, AVIntegracje