przedsiębiorstwo Edbak

Rodzinne przedsiębiorstwo EDBAK staje się globalną marką

Chociaż niektórym wciąż się tak wydaje, to Polska nie jest – wbrew pozorom – potentatem w zakresie produkcji i eksportu ziemniaków czy zboża, ale jednym z liczących się dostawców zaawansowanych rozwiązań technologicznych, sprzętu, technologii czy aplikacji. Polskie gry komputerowe, specjalistyczne oprogramowanie księgowe, komponenty do produkcji maszyn, materiały czy autobusy podbijają świat. Okazuje się, że mamy silną polską reprezentację również w ogólnoświatowym biznesie AV. Z całą pewnością jednym z największych polskich producentów, którzy nie tylko dostarczają swoje rozwiązania lokalnie, ale także w skali europejskiej, a nawet daleko poza kontynent, jest firma Edbak. Kilka miesięcy temu w jej strukturze organizacyjnej zaszło kilka istotnych zmian. Twórca i założyciel przedsiębiorstwa Edward Bąk odszedł po blisko czterech dekadach pracy na zasłużoną emeryturę i kapitanem u steru został jego syn Grzegorz, aktywnie działający w firmie już od kilku lat. Teraz w jego działaniach wspierają go również nowy prezes i dyrektor sprzedaży. Te zmiany stały się doskonałą okazją do spotkania – ze względu na czas pandemii – wirtualnego i rozmowy o nowej strategii, obecnych produktach i planach na przyszłość.

Targi Integrated Systems Europe to miejsce, gdzie prezentowane są najważniejsze, kluczowe dla branży AV rozwiązania będące odzwierciedleniem tego, co dzieje się na rynku i prognozą na to, co stanie się w najbliższej przyszłości. Wiele osób jest nawet zdania, że gdy nie ma tutaj jakiegoś producenta czy dystrybutora, to po prostu nie ma go w świecie AV. Tym bardziej cieszy, że jeden z kluczowych i największych polskich producentów, firma Edbak jest obecna na targach ISE już od czternastu lat i z roku na rok zaprasza na coraz to większe, jeszcze bardziej atrakcyjne wizualnie i lepiej wyposażone stoisko. Niedługo minie 30 lat od czasu, gdy jej twórca, założyciel i wieloletni prezes Edward Bąk stworzył w położonych nieopodal Lublina Piotrowicach firmę Edbak. Od tamtego czasu, rodzinne przedsiębiorstwo Edbak przeszło rewolucję od wytwarzania części montażowych dla firmy Ursus, przez produkcję oświetlenia rastrowego do sufitów podwieszanych, produkcję przenośników i systemów wag dla przemysłu cukrowniczego, aż po dzisiejszą ofertę, w  skład której wchodzą ścienne, biurkowe, medyczne i sufitowe uchwyty do monitorów, uchwyty do projektorów, wózki, systemy mocowań do tabletów, rozwiązania do ścian wideo, uchwyty POS, a także kompletne rozwiązania typu infokiosk i akcesoria montażowe dla branży retail. Zapraszamy do lektury wywiadu z wiceprezesem Grzegorzem Bąkiem, prezesem Samborem Waszkiewiczem i dyrektor sprzedaży Marią Sulej, w którym rozmawialiśmy o obecnym portfolio produktowym i planach na przyszłość. 

Rodzinne przedsiębiorstwo EDBAKOd lewej: prezes Sambor Waszkiewicz, dyrektor sprzedaży Maria Sulej, wiceprezes Grzegorz Bąk.

Łukasz Kornafel, AVIntegracje: Kilka miesięcy temu twórca i wieloletni prezes firmy Edbak, Edward Bąk zakończył swoją aktywną działalność i przeszedł na emeryturę. Jak to wpłynęło na zmianę struktury organizacyjnej firmy i na codzienną działalność? 
Grzegorz Bąk, Edbak: W październiku 2019 roku, po wielu latach pracy w spółce Edbak, mój tata, Edward Bąk postanowił, że przejdzie na emeryturę i odejdzie z zarządu firmy.
Do zarządu spółki powołany został nowy prezes – Sambor Waszkiewicz. Powstał również nowy organ spółki, rada nadzorcza, której przewodniczącym został Edward Bąk. Tata postanowił, że nieco odpocznie od działalności i przekazał prowadzenie firmy w moje ręce i ręce nowego prezesa. Jednak, jak wspomniałem, tata cały czas działa w radzie nadzorczej i wie, co dzieje się w firmie. W skład rady nadzorczej wchodzi również moja mama Maria Bąk oraz Piotr Wójcicki i Mariusz Kicia. 

Jak to się stało, że założyciel firmy Edbak Edward Bąk zainteresował się branżą AV i od produkcji wag, oświetlenia rastrowego do sufitów podwieszanych i części do ciągników przeszliście do projektowania i wytwarzania uchwytów do monitorów, ścian LED i projektorów?
GB: Sprzyjały temu przede wszystkim uwarunkowania technologiczne, ponieważ zmienił się rynek i monitory CRT zaczęły zastępować monitory LCD. Należy zwrócić uwagę, że monitory biurowe miały maksymalnie piętnaście cali i kosztowały majątek. Pierwsze uchwyty zostały wyprodukowane w odpowiedzi na potrzeby jednego z klientów. Jednak okazało się, że klient, z którym mieliśmy sprzedawać, nie był do końca uczciwy. Z jednej strony zostaliśmy z portfolio pierwszych produktów, a z drugiej strony cała sytuacja mogła spowodować bankructwo firmy. Mając magazyny pełne pierwszych produktów, postanowiliśmy sami sprzedawać te rozwiązania. Opracowaliśmy kolejne produkty, własną markę i gdy Polska weszła do Unii Europejskiej zdecydowaliśmy, że będziemy promowali naszą markę również na rynkach zagranicznych.  

Jakie są najnowsze inwestycje firmy Edbak i jak wyglądał rozwój przedsiębiorstwa w ostatnich miesiącach? 
GB: W  ostatnim czasie realizowaliśmy bardzo wiele różnych projektów inwestycyjnych. Wiele z  nich było związanych przede wszystkim z wzornictwem i designem naszych produktów.
W ramach tego projektu przeprowadziliśmy audyt wzorniczy, po czym została opracowana strategia wzornicza i przeprowadzony cały szereg działań mających na celu przeniesienia na wyższy poziom designu naszych produktów.
Stworzyliśmy stanowisko managera do spraw designu i  do oferty wprowadziliśmy rozwiązania bazujące na profilach aluminiowych zarówno ciągnionych, jak i  wtryskiwanych, z zaślepkami plastikowymi itp. Dzięki czemu te wyroby nie ustępują, a często – pod względem wizualnym – przewyższają produkty konkurencji.
Ponadto rozwinęliśmy również nasz park maszynowy, ale także wybudowaliśmy m.in. kolejną halę produkcyjną. Ten projekt już prowadził nowy prezes Sambor Waszkiewicz.

Jak wspomniał Grzegorz, był Pan odpowiedzialny m.in. za budowę nowej hali produkcyjnej. Jakie były główne cele tej inwestycji i jak w ostatnim czasie zmieniła się infrastruktura firmy Edbak?
Sambor Waszkiewicz, Edbak: Inwestycja, którą kontynuowałem po przyjściu do firmy Edbak, została na razie zrealizowana w zakresie budowlanym. Mamy gotową nowoczesną halę, czekamy na formalny odbiór. Wkrótce będziemy instalować w niej maszyny. Koncepcja przyświecająca tej inwestycji to budowa dużej, nowoczesnej zautomatyzowanej spawalni. Jeden z robotów spawalniczych już od jakiegoś czasu u  nas pracuje i niedługo będzie tam przeniesiony.
Ta nowa przestrzeń jest pomyślana jako miejsce, w  którym będziemy mogli wykorzystywać nowoczesne technologie spawania, nie tylko pod kątem działalności dla sektora AV, ale dla potrzeb drugiego filara naszej działalności, czyli prac kooperacyjnych. Jesteśmy nie tylko producentem rozwiązań dla rynków retail, digital signage czy AV, ale także producentem podzespołów dla firm produkujących maszyny ewentualnie linie technologiczne.
Są to zazwyczaj duże elementy metalowe, które muszą przejść przez cały proces technologiczny.
Hala jest wyposażona również w suwnice, dzięki którym można przemieszczać tam nawet duże elementy. Naturalnym następstwem tej inwestycji będzie również rozbudowa naszego parku obróbki skrawaniem CNC. Mamy sporo maszyn, ale chcemy zwiększać nasze możliwości technologiczne. Niekoniecznie pod kątem zwiększania wolumenu, ale pod kątem poszerzania naszych możliwości wykonawczych w  zakresie różnych technologii. Pojawią się nowe obrabiarki. Mamy również w planie dalsze inwestycje budowlane itd.
Jak patrzę na historię firmy Edbaku, to od czasów, kiedy zaczynał Edward Bąk, gdy budował, remontował, rozbudowywał istniejącą infrastrukturę, to widzę, że firma cały czas rośnie i jest rozwijana.
Ta idea ciągłego rozbudowywania firmy i  powiększania jej możliwości będzie kontynuowana.
To, co nam przede wszystkim przyświeca, to rozwijanie możliwości technicznych i udoskonalanie tych, które już mamy, ale również kontrola nad samym procesem produkcji. Od samego początku aż po gotowy wyrób. Chcemy również budować coraz bardziej zaawansowane i kompletne wyroby odpowiadające potrzebom naszych klientów. 

Firma Edbak bardzo chętnie angażuje się również we wspieranie sportu. Producent wspiera m.in. pięściarza Damiana Tymosza i klub Berej Boxing Lublin.

Czy zatem można już dzisiaj powiedzieć, że ręczna manufaktura jest zastępowana produkcją za pomocą robotów? 
SW: Oczywiście robotyzacja jest naturalnym następstwem rozwoju firmy i pojawiających się zleceń powtarzalnych elementów w większych seriach. Aczkolwiek ta ręczna produkcja zawsze będzie obecna. Chociażby z  tego względu, że firma Edbak jest producentem bardzo zaawansowanych technicznie rozwiązań, wymagających wielu prac koncepcyjnych na etapie prototypu i półtechniki. Jesteśmy też przygotowani do spełniania zindywidualizowanych oczekiwań klientów, więc wciąż pojawiają się nowe pomysły, które są produkowane nieco bardziej w formie manufaktury. Gdy mówimy o dużych zamówieniach, to oczywiście są produkowane wolumenowo z pomocą innych maszyn.
To nie oznacza, że w naszej firmie celem robotyzacji jest redukcja zatrudnienia. Absolutnie nie. Raczej idziemy w kierunku rozwoju naszej kadry i podnoszenia kwalifikacji naszych pracowników. W ostatnim czasie, pomimo epidemii, kontynuowaliśmy procesy rekrutacyjne i zatrudniliśmy kolejne osoby zarówno do produkcji, jak i  odpowiedzialne za sam proces zarządzania. Firma cały czas rozwija się na wszystkich polach. Jesteśmy bardzo związani z naszym zespołem. Firma to ludzie i mamy tego pełną świadomość. 

Zarówno Pan, jak i  dyrektor sprzedaży, wcześniej pracowaliście w przemyśle metalurgicznym. Czy firma Edbak była wcześniej Państwu znana, czy teraz świeżym okiem spoglądacie na jej strukturę i działalność?
SW: Jeżeli chodzi o moją przeszłość zawodową, pracowałem w  kilku firmach związanych z  metalem. Nie do końca były to firmy o takim profilu jak Edbak. Ciekawostką jest fakt, że zarządzałem firmą narzędziową produkującą gwintowniki i w Edbaku te narzędzia są używane. Jednym z filarów firmy jest produkcja rozwiązań dla branży retail, a akurat z tym rynkiem w przeszłości miałem bardzo wiele do czynienia. I moje doświadczenia są zbieżne z tym, z czym na co dzień pracujemy w Edbaku.
Maria Sulej, Edbak: Wcześniej przez wiele lat zajmowałam się sprzedażą w międzynarodowych firmach w obszarze B2B, działających w branży przemysłowej. Byłam odpowiedzialna za planowanie i realizację strategii sprzedaży w zakresie rynków, klientów, produktów i zarządzania zespołami sprzedażowymi oraz optymalizację procesów zwiększających efektywność sprzedaży.
Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenia zawodowe, część przemysłowa Edbak jest mi bliska. Natomiast z produktowego punktu widzenia, są pewne procesy, które są uniwersalne i nie zależą od branży. Każdy produkt – również rozwiązania znajdujące się w ofercie firmy Edbak – wymaga stworzenia strategii sprzedaży i kontaktu z klientami. Dlatego wieloletnie doświadczenie, które posiadam, jak najbardziej ma odzwierciedlenie w zadaniach, które na co dzień realizuję.

Obudowa zewnętrzna POK55 OHF dedykowana do monitorów Samsung OHF.

Jak będzie teraz wyglądała sprzedaż produktów firmy Edbak? Czy zmienią się kanały sprzedaży? Gdy klient chcący kupić państwa produkty powinien się zgłosić?
MS: Mamy kilka kanałów sprzedaży. W zakresie wyrobów własnych marki Edbak współpracujemy przede wszystkim z dystrybutorami i integratorami. Niektórzy klienci bezpośrednio zwracają się również do nas.

Jak będzie kształtowało się portfolio produktów marki Edbak. Jakie są obecnie najważniejsze produkty promowane przez państwa? 
MS: Jeżeli chodzi o  samą firmę, jesteśmy liderem na rynku polskim i znaną marką na rynku europejskim jako producent profesjonalnych rozwiązań dla branży AV i digital signage. To, co przede wszystkim doceniają nasi klienci, to jakość produktów, innowacyjne rozwiązania i  indywidualne podejście do realizowanych projektów. Nasza strategia, jeżeli chodzi o sprzedaż, będzie dążyła do zwiększenia udziałów firmy w rynku europejskim i wzmocnienia świadomości marki. Jeżeli chodzi o  sam rozwój firmy, planujemy dywersyfikację oferty. Oprócz branż AV i digital signage, chcemy również skupić się na rynku retail i produktach point of sale.
Już dzisiaj mamy w  naszej ofercie rozwiązania, które są instalowane przy punktach kasowych, uchwyty do tabletów, systemy montażowe do terminali płatniczych, rozwiązania do sieci sklepów.
Jeżeli chodzi o  rozwiązania dla branży AV oprócz standardowych produktów, które sprzedajemy od wielu lat i mamy w naszej stałej ofercie, przygotowaliśmy cały szereg nowości, które również były prezentowane na targach ISE w Amsterdamie. Są to wewnętrzne i zewnętrzne infokioski, zaprojektowane do współpracy z nowoczesnymi ekranami firmy Samsung z  serii OH i  OHF, modularna ściana wideo zaprojektowana z belki aluminiowej, którą swobodnie można rozbudowywać do indywidualnych potrzeb klienta. Ponadto do naszej oferty dołączyły również niedawno wózki konferencyjne z płynną regulacją wysokości TRV25 i  uchwyty do dużych, ciężkich, profesjonalnych projektorów. Uchwyty takie są w stanie utrzymać ciężar nawet do wagi 115 kilogramów. Wprowadziliśmy także rozwiązania do witryn sklepowych również stworzone z myślą  o o monitorach Samsung.
Obserwujemy, co się dzieje na rynku, jakie są oczekiwania naszych klientów i projekty naszych wyrobów wynikają przede wszystkim z potrzeb rynku.
GB: W tej chwili bardzo mocno promujemy również rozwiązanie, które umożliwia płynną regulację wysokości monitora i może być wykorzystywane zarówno na wózku, jak i może być zainstalowane na ścianie. Dzięki temu użytkownik w  łatwy sposób będzie mógł podnieść lub obniżyć monitor w zależności od potrzeb. Ten produkt stworzony został m.in. z myślą o rynku edukacyjnym i biznesie. To znów rozwiązanie, które narodziło się w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku. 

Seria wyrobów MWD: Monitor Window Display, dedykowane rozwiązania witrynowe do ekranów Samsung OMN.

Bardzo ważną częścią działalności firmy Edbak jest również produkcja indywidualnych rozwiązań skrojonych dokładnie według potrzeb danych użytkowników. Czy wciąż będziecie Państwo również produkowali niestandardowe rozwiązania? 
MS: Jak najbardziej. Realizujemy wiele projektów z naszymi dużymi partnerami handlowymi. Do takich szczególnie ważnych przedsięwzięć, które zrealizowaliśmy w ostatnim czasie, należą m.in. rozwiązania dla salonów optycznych, systemy do monitorów do witryn sklepowych, rozwiązania dla stacji benzynowych, uchwyty do placówek bankowych. Są to projekty dedykowane pod konkretnych klientów.
Oczywiście przy takich dużych projektach dajemy naszym klientom możliwość spersonalizowania naszych wyrobów i zaprojektowania tego wyrobu pod konkretne, często bardzo precyzyjne wymagania.
SW: Generalnie, gdy mówimy o projektach retailowych, specyfika tego rynku jest taka, że to najczęściej duże inwestycje, w których klient buduje sieć swoich sklepów. Muszą się one odróżniać na rynku, więc zawsze wszystko, co się na to składa, jest drobiazgowo zaprojektowane i z założenia personalizowane. Chcąc mocno zaistnieć na tym rynku, jesteśmy gotowi do produkcji spersonalizowanych rozwiązań, zarówno jeżeli chodzi o design, jak i funkcjonalność…

Czy widzicie Państwo również potencjał w produkcji rozwiązań zewnętrznych np. produktów dla inteligentnych miast?
SW: My oczywiście obserwujemy to, co się dzieje na rynku. Widzimy te tendencje i nie czekamy, ale już reagujemy i myślimy o nowych możliwościach. Trzymamy rękę na pulsie. Chociaż może jeszcze na polskim rynku to jest pieśń przyszłości, to takie rozwiązania już są wdrażane np. za Wielką Wodą. 

Wizualizacja zastosowania biurowego ekranów ochronnych z rodziny Proscreen.

Jakie są najdalsze rynki, gdzie obecnie są sprzedawane rozwiązania marki Edbak?
GB: Wykraczamy poza kontynent. Pewną ciekawostką i najbardziej egzotycznym rynkiem, gdzie sprzedajemy nasze produkty, jest Singapur.

Bezsprzecznie Edbak to już dzisiaj nie tylko firma polska, ale i europejska, a nawet światowa. Czy obserwując różne rynki, widzicie Państwo jakieś duże różnice?
MS: Uważam, że nasz polski rynek jest częścią rynku europejskiego i  nie ma znaczących różnic pomiędzy nimi. Z całą pewnością klienci, bez względu na lokalizację, przywiązują dużą wagę do jakości produktów, niezawodności, dobrej obsługi klienta. Nasze produkty cieszą się uznaniem wśród klientów, jeżeli chodzi właśnie o jakość wykonania i design. Dokładnie taką samą jakością odznaczają się produkty sprzedawane na polski rynek, jak i na rynek europejski czy poza kontynent.

Jak wygląda certyfikacja i proces kontroli jakości rozwiązań produkowanych przez firmę Edbak?
MS: Wdrożyliśmy w naszej firmie już kilka lat temu system zarządzania jakością PN-EN ISO 9001. Oprócz tego, mamy certyfikowany proces spawania. Nie trzeba tłumaczyć, że jest to niezwykle istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa oferowanych przez nas wyrobów. Spawanie musi być objęte specjalnym nadzorem. Spawacze mają ukończone szkolenia i posiadają stosowne uprawnienia. W firmie pracują również osoby zajmujące się nadzorem, jest to główny spawalnik oraz trzech kontrolerów procesu spawania.
W naszej firmie mamy certyfikację na zgodność z trzema różnymi normami. Są to normy EN1090-1, PN-EN ISO 3834-2 i EN 15085. To jednak nie wszystko.
Certyfikujemy również gotowe produkty. Część z  nich jest certyfikowana przez zewnętrzne organizacje, takie jak TÜV Rheinland.
Wszystkie produkty są projektowane i produkowane zgodnie z normami wymaganymi przez prawo, spełniają zasady i wymogi poszczególnych dyrektyw, dzięki czemu na każdym rozwiązaniu znajdziemy znak CE.

Niedawno w ofercie firmy Edbak pojawiły się również produkty niezwiązane bezpośrednio z branżą AV, ale rozwiązania pokazujące, że jesteście w stanie natychmiast odpowiedzieć na potrzeby rynku, realizując również zadania wpisujące się w społeczną odpowiedzialność biznesu. Mowa tutaj o wykonanych z pleksy ekranach chroniących przed zarażeniem koronawirusem. Jak narodziła się idea stworzenia tego produktu i jak kształtuje się jego sprzedaż?
MS: Początkowo produkt pojawił się tylko jako pomysł, pewna koncepcja. Bardzo szybko okazało się jednak, że wielu naszych klientów pyta dokładnie o produkt, o którym myślimy.
Część firm bardzo szybko po wybuchu pandemii przeszła w tryb pracy home office. Jednak wciąż w wielu przedsiębiorstwach pozostali na stanowiskach ludzie, którzy muszą pracować. Dlatego postanowiliśmy bardzo szybko stworzyć serię produktów Proscreen Plexi. Praktycznie w  ciągu jednego dnia został stworzony projekt i prototyp.
SW: Presja była tak silna, że klient, który zamówił te rozwiązania, był gotowy odbierać od nas jeszcze niedopracowane i nieskończone prototypy.
Oczywiście nie jest to produkt, który jest bardzo skomplikowany i zaawansowany technicznie, niemniej jest on wykonany bardzo starannie, jest ładny i przede wszystkim spełnia swoje zadanie. Proscreen plexi przeszedł na początku kilka szybkich ewolucji. I ten, który jest dostępny obecnie w sprzedaży, to trzecia lub czwarta wersja.
Głównie nastawialiśmy się na sprzedaż tego rozwiązania na naszym rodzimym rynku. I to naprawdę w sensie lokalnym, czyli na Lubelszczyźnie i  w  południowo-wschodniej części Polski.
Bardzo szybko okazało się jednak, że zapotrzebowanie jest w całym kraju, a w tej chwili nawet więcej niż połowa całych stanów jest sprzedawana za granicę. Ogromną popularnością cieszy się np. w Wielkiej Brytanii, gdzie jest instalowany m.in. na największych lotniskach czy w budynkach służby zdrowia. Co ciekawe, w sprzedaż produktu włączyli się właśnie dystrybutorzy z sektora AV.
MS: Linia Proscreen Plexi to ekrany chroniące pracowników przed bezpośrednim kontaktem i zwiększające bezpieczeństwo pracy. Obecnie pracujemy nad drugim produktem o nazwie Proclean. Będzie to urządzenie do bezdotykowej dezynfekcji rąk. Znów, wychodząc naprzeciw potrzebom rynku, jesteśmy w trakcie wdrażania tego produktu. Uważamy, że będzie on standardowym wyposażeniem, urzędów, sklepów, hoteli czy galerii handlowych
SW: Chciałbym jeszcze dodać, że na te produkty patrzymy nie tylko z punktu widzenia konstruktora czy producenta, ale również użytkownika, ponieważ jedne z pierwszych ekranów stanęły w naszej firmie. Jeden z nich stoi nawet u mnie na biurku, a kolejne m.in. w dziale księgowości, i innych biurach, gdzie oddzielają od siebie pracowników, podnosząc bezpieczeństwo pracy. Jesteśmy zatem pierwszymi testerami produkowanych przez nas rozwiązań. Wspomniane przez Marię urządzenia do bezdotykowej dezynfekcji rąk również są opracowywane dlatego, że po prostu są potrzebne zarówno nam, jak i naszym klientom. 

Firma Edbak chętnie gości na spotkaniach, szkoleniach i konferencjach organizowanych w Polsce.

Ten produkt jest również przykładem na to, że posiadanie całego łańcucha stworzenia produktu od projektowania, przez prototypowanie, aż po produkcję, wewnątrz przedsiębiorstwa jest kluczem do tego, aby móc szybko odpowiadać na potrzeby rynkowe. 
SW: Dokładnie tak. Mamy nie tylko bardzo mocny park maszynowy, ale przede wszystkim bardzo mocny zespół pracowników. Zarówno po stronie projektowej, myślę tutaj o inżynierach, konstruktorach, technologach, jak i po stronie produkcyjnej. 
GB: W dziale produkcji mamy kilkoro niezwykle doświadczonych pracowników, którzy są swego rodzaju złotymi rączkami. Często to oni, wraz z konstruktorem, tworzą rozwiązania, które są technologiczne, ale też fajne i które mogą zostać szybko wyprodukowane.

Rozwiązania pomagające w przeciwdziałaniu koronawirusa to nie jedyny przykład, kiedy firma Edbak angażuje się społecznie. Na co dzień wspieracie również wiele inicjatyw lokalnych, a także sportowców. 


GB: Takich projektów jest bardzo wiele. W  tamtym roku sponsorowaliśmy młodego pięściarza, ale także cały klub bokserski Berej Boxing. Oprócz tego sponsorujemy również klub piłkarski Iskra Piotrowice, sekcję w podnoszeniu ciężarów i inne. Staramy się również wspierać szkoły i instytucje znajdujące się w pobliżu nas.
SW: Edbak to firma, która wyrosła w społeczności lokalnej i nasze poczucie jest takie, że my jesteśmy jej częścią i cały czas bardzo się identyfikujemy z tą małą, lokalną wspólnotą. Teraz w czasach epidemii nie tylko myślimy o tym, jakie produkty jeszcze mogłyby pomóc w  przeciwdziałaniu rozprzestrzeniania się jej, ale także staramy się pomagać czysto logistycznie np. w zakupie środków dezynfekcyjnych do gminy itp. 

Firma Edbak jest również członkiem wielu biznesowych organizacji i stowarzyszeń. 
GB: Tak. Jesteśmy m.in. członkiem Business Center Club, ale także wielu instytucji, klastrów, stowarzyszenia Avixa, grup firm np. Białostockiego Klastra Obróbki Metali i wielu innych. 

Jednym z przyczynków do tej rozmowy stało się nasze spotkanie w trakcie targów ISE w Amsterdamie. Wiem jednak, że gościcie również na wielu innych imprezach targowych. Czy z Waszego punktu widzenia obecność na targach ma tylko czysto wizerunkowy charakter, czy również przekłada się ona na sprzedaż i na nowe relacje biznesowe?
MS:
Jeżeli chodzi o targi ISE, to jest to największa i  najważniejsza dla nas impreza targowa, w  której bierzemy coroczny udział, gdzie prezentujemy nasze nowe wyroby i  rozwiązania dla branży AV i  digital signage.
W tym roku braliśmy również udział w targach EuroShop w Dusseldorfie. To impreza organizowana co trzy lata i zarazem jedne z największych targów w branży retail. Planowaliśmy uczestniczyć w  tym roku również w  innych targach, jednak ze względu na obecną sytuację, musieliśmy odłożyć nasze uczestnictwo.
Co roku uczestniczymy również w  konferencjach organizowanych przez naszych partnerów w Polsce, w trakcie których możemy spotkać się z naszymi klientami, integratorami, porozmawiać z nimi i zaprezentować nieco dokładniej nasze wyroby. Co w przyszłości? Niewątpliwie udział w targach będzie nieodłącznym elementem naszej strategii marketingowej, ponieważ ma on nie tylko na celu umocnienie naszej marki, ale również wzmocnienie relacji z naszymi obecnymi klientami, a także promocję i prezentację nowych wyrobów, jak i pozyskanie nowych kontraktów biznesowych. Już wkrótce zaprezentujemy również naszą nową stronę internetową, kompatybilną z urządzeniami mobilnymi.

ROZMAWIAŁ: Łukasz Kornafel, AVIntegracje ZDJĘCIA: AVIntegracje, Edbak

Najchętniej czytane

Riedel Bolero

Bezprzewodowy system interkomowy Bolero zawodnikiem Adler Mannheim – drużyny Mistrza Niemiec w hokeju na lodzie. Hokej na lodzie to najszybszy...